Księga gości

Krystyna Grzegorczyk (kkkggg11 'at' op.pl)
12 stycznia 2017
DZIESIĘĆ LATEK Dziesięć latek już minęło, Odkąd bawią nas!!! To dwóch Panów się spiknęło, W całkiem dobry czas. Ref: Hip, hip hura, hip, hip hura Filharmonia Dowcipu Dziesięć latek gra. Hip, hip hura, hip, hip huraa, I bawi i uczy co dnia! Tam cięte są skecze I muzyka gra! Że aż rosną serca, I co tam, -kto ma Czy kwiaty, czy piersi... I smyk coraz większy......., Obejrzeć mam chęć jeszcze raz!!! Ref: j.w A piękne kobiety, To zespołu trzon. Nie jeden z muzyków rozłożył swą broń. Czyś młody czy starszy-, Nagrzeszyć masz chęć.... Aż w styczniu się burzy rtęć.! Ref: j.w Dyrygent potrafi - rozbawić do łez, A jego orkiestra to robi co chce. Raz wyjdą lub przyjdą, -Wszystko dobrze jest, Bo Kęsik to nie jest gęś!!!!! Ref: A a a.....ach .....prawda Na koniec piosenki , Co w mej duszy gra- Wspomnę jeszcze- Pana Waldka, - Co fortepian ma............! Gra on na nim bardzo pięknie-----, Popisów ma sto, No i powiem bardzo szczerze-- Malicki to nie byle kto!!!!! Ref: Hip, hip hura, hip,hip hura,... Pan Waldek ogromny---- Fortepian.....ma! Hip, hip hura, hip, hip hura... I pięknie na swym ---fortepianie gra! Hip, hip hura, hip, hip hura, To trzon,jest zespołu " JAK TRZA"!!!! Na cześć FILHARMONII DOWCIPU Hip, hip hura ---niech grają nam następne 100 L A T!!!!! Z najlepszymi życzeniami i pozdrowieniami jeszcze wielu takich dziesięcioleci w tak świetnej formie jak 8 stycznia w Lublinie życzy Państwu Krystyna Grzegorczyk ze Świdnika P.s. Do tego wierszyka zanuciłam, też melodię ale niestety Nie potrafię jej zapisać nutami a właściwie to od melodii się zaczęło! W razie potrzeby proszę o kontakt .
Mariola Gumpert Obst (mgumpert 'at' onet.pl)
22 listopada 2016
Na koncert spóźniliśmy się 10 minut- bezpowrotnie straconych, czego niezmiernie żałuję. Dlatego tez postanowiłam odsłuchać zakupiona płytkę kilkakrotnie - w ramach rekompensaty osobie własnej. Zdjęcie z Panem Waldemarem robi furorę na mojej stronce facebook'owej i dobrze, tak miało być. A co niech mi zazdroszczą. Jesteście Państwo ambasadorami muzyki poważnej dla tych, którzy niestety mają na jej słuchanie mało czasu. Koncert bawi i uczy i pewnie tak miało być. Aha. Telewizja kłamie. W naturze jesteście Panowie zdecydowanie bardziej przystojni niż na ekranie, a Pani Anita śliczna-twierdzę, to ja żona, matka, muzyko i książko lubna. Serdecznie pozdrawiam
Cezary Łuczak (czarek1004 'at' wp.pl)
20 listopada 2016
Szanowni Państwo, chcielibyśmy na Państwa ręce złożyć nasze podziękowanie za koncert z okazji 10-lecia Filharmonii Dowcipu, który odbył się w Teatrze Muzycznym w Łodzi w dniu 19.listopada 2016. Poza kunsztem artystycznym muzyków i nadzwyczajnymi zdolnościami wokalnymi solistów ze wskazaniem na Panią Anitę, oprócz pianisty, to do przyjęcia było wszystko. Strasznie podoba nam się forma i rodzaj Waszego żartu. A sposób w jaki to przekazujcie, to już nawet, chyba, a może wkrótce obrośnie legendą. Dlatego też powiem... Ja Cezary skończę niedługo 53 lata, tak więc śmiało mogę powiedzieć, że jestem młodszy od Pana Malickiego i nie zamierzam tego ukrywać, bo z tego wprost wynika, że Pan Waldemar jest ode mnie starszy. Na koncert poszedłem z osobistą żoną i to z własnej i nieprzymuszonej woli, płacąc za bilet, bo tak najbardziej lubię. Pozostajemy pod ogromnym wrażeniem wszystkich artystów Waszej Filharmonii. Ukłon także w stronę pomysłodawcy i reżysera całego projektu, który podobno jest tak brzydki, że nie nadaje się do pokazania na scenie. To akurat okazało się nieprawdą, bo po spektaklu ustawiłem się w kolejce po autografy artystów i miałem okazję zobaczyć Pana Jacka Kęcika na własne oczy. No facet jak facet. Może i …. nie urywa. Pomijając jednak to, że ja się na tym nie znam, to naprawdę widziałem wielu brzydszych. :-) Serdecznie Państwu dziękujemy za występ w Łodzi i życzymy Wam wszystkim takich osiągnięć, które może świata nie zmienią, ale za to przynoszą natychmiastową zmianę nastroju i oczekiwaną poprawę humoru wszystkim na widowni. Super extra i polecamy. Łącząc wyrazy szacunku Joanna i Cezary Łuczak
Marzena Gubała (mgubala 'at' gmx.de)
12 listopada 2016
Fantastyczni, utalentowani Artyści, na czele z Pianistą, Dyrygentem i Koncertmistrzem (doskonałe poczucie rytmu i humoru wszystkich wspomnianych:-)), świetny aranż. Aż się prosiło, żeby Wiolonczelistka jeszcze zatańczyła sambę :-) (kreacja doskonała). Trochę niestety dźwiękowcy zawiedli w Krakowie - momentami robił się straszny jazgot, nie było słychać fortepianu ani wokalistów (zwłaszcza w tangu). Proponuję, żeby zaprosić do udziału w show jakąś parę tanenczną - najlepiej do tanga. Ale oczywiście muzyka jest najważniejsza. Jeden z lepszych koncertów na jakich byłam i który długo pozostanie w pamięci mojej i całej mojej rodziny! Gorąco polecam i z niecierpliwością czekam na nowy cykl koncertów pod batutą Pana Bernarda i moderowaniem Pana Waldemara. Płyta też b.dobra - tutaj dźwiękowcy się spisali i fortepian świetnie słychać :-)
Maciej Gliszewski (maciej530 'at' onet.pl)
12 listopada 2016
znakomity koncert , zdolni ludzie , miło posłuchać, skecze na czasie
Jesteś 1093599 gościem na naszej stronie